Bardzo ciekawą propozycją jest działalność w obszarze odzysku surowców z odpadów. W czasie warsztatów i poszukiwania obszarów działania przyszli spółdzielcy zdiagnozowali przyczyny nie wdrożenia tzw systemu MIX w oparciu o który miała działać Eko Dolina i co należy zrobić aby problem rozwiązać.
System MIX zakładał, że mieszkańcy będą we własnych mieszkaniach sortowali odpady, a surowce będą oddawali do specjalnych pojemników.
Pomysł ten okazał się chybiony, gdyż mieszkańcy lokali spółdzielczych mający małe kuchnie nie mają po prostu na to miejsca, ani ochoty na taką charytatywną działalność działalność. Nie są też specjalistami potrafiącymi rozróżniać np. poszczególne rodzaje plastików.
W efekcie Obecny sposób odbioru odpadów od mieszkańców polega na przewożeniu całego strumienia odpadów do Zakładu Utylizacji aby tam go posortować i dalej przetwarzać. Jak pokazuje praktyka w trakcie przewozu odpadów zmieszanych następuje ich zgniatanie, zabrudzenie i zamoczenie co powoduje, że tylko znikomą część surowców udaje się z takiej dostawy wysortować, a surowce odzyskane, jako silnie zanieczyszczone, mają bardzo małą wartość handlową i przedsięwzięcie jest nie opłacalne.
Skoro tak, to Oferta jest prosta - spółdzielnia socjalna zrobi to za mieszkańców. W tym celu na dużych osiedlach dotychczasowe altany śmietnikowe proponujemy zastąpić tzw Eko Domkami. Pracownik spółdzielni socjalnej po przeszkoleniu byłby w stanie posortować oddawane przez mieszkańców odpady na 28 frakcji, co w żadnych innych warunkach jest nie osiągalne.
Oczyścił by surowce zabrudzone, usunął z puszek i butelek naklejki, posortował wg rodzajów i kolorów, a następnie pozgniatał je, umył pojemniki po żywności, a odpady biodegradowalne nadające się na humus do czasu wywiezienia gromadził w pojemnikach chłodzonych. Tak odzyskane surowce miały by dużą wartość handlową.
Praca była by
wykonywana w estetycznym pawilonie – kontenerze, ustawionym w
miejscu po obecnych altanach śmietnikowych, podłączonym do wody,
kanalizacji i prądu, wyposażonym w mini ciąg technologiczny do
sortowania, zgniatarkę, chłodnię klimatyzację, węzeł sanitarny
z natryskiem.
Pawilon
byłby czynny 12 godzin dziennie, a w nocy i dni świąteczne
awaryjnie mieszkańcy mogli by wrzucać worki z odpadami do
specjalnego pojemnika, opróżnionego rano przez pracownika
spółdzielni socjalnej.
Z
kalkulacji wynika, że sprzedaż odzyskanych surowców jest wstanie
pokryć wynagrodzenia dwóch pracowników obsługujących średnio
1000 mieszkańców, transport oraz amortyzację urządzeń.
Zaletą pomysłu
oprócz zalet związanych z ekologią i faktycznym odzyskiem surowców
jest również:
odciążenie
wszystkich mieszkańców osiedla od niemożliwego do realizacji, w
istniejących realiach, obowiązku segregacji i przechowywania
odpadów w ich własnych mieszkaniach,
uporządkowanie i
uwolnienie np. na rekreację, części terenów osiedla od
gromadzonych na nich obecnie śmieci, do których dostęp mają
osoby postronne, a także psy, koty i inne zwierzęta,
możliwość
obniżenia dla mieszkańców obecnego kosztu wywozu odpadów.
Żeby system
zadziałał musi być jednak dobra wola i zlecenie pracy z drugiej
strony czyli gminy, która po zamianie przepisów stała się
właścicielem naszych odpadów.
Każdy z nas ma marzenia, dla wielu to spokojny dom, wolność słowa, wolny Internet, zdrowe środowisko. Ile by było warte nasze życie gdyby nie nasze marzenia? Motyl jest jak nasze marzenia o lepszym świecie, reprezentuje ideały, za które warto walczyć, Warto walczyć o ich przetrwanie, warto walczyć o marzenia. które giną w zderzeniu z brutalną rzeczywistością, bezdusznością urzędników. Motyl to także symbol barwnego i beztroskiego ale jednocześnie kruchego i bardzo krótkiego życia.
Nie pozwólmy aby nasze dzieci odchodziły tak szybko jak mtyle, aby jakieś AKTA odbierały nam wolność.
Jeszcze nie umilkły emocje WTOPY 2011, konkursu na największą porażkę Gdyni, a już mamy kolejne potwierdzenia, że palma pierwszeństwa dla Eko Doliny była szczególnie zasłużona. Trwają postępowania prokuratorskie nie tylko przeciw spółce ale również przeciwko włodarzom wspierających ją gmin. Pojawiły się nowe negatywne dla wysypiska wyroki sądów administracyjnych i karnego.
W tej sytuacji Eko Dolina działająca bez Decyzji o Uwarunkowaniach Środowiskowych, bez Pozwolenia Zintegrowanego, bez właściwego Planu Zagospodarowania, prowadząca do atmosfery regularną dystrybucję trujących gazów zaczyna się jawić jako kolejne „Państwo w Państwie” i kolejny kłopot dla Prezydenta Szczurka.
Czy nowy prezes, Cezary Jakubowski o tym wszystkim wie, czy Prezydentowi pomoże i jak konkretnie zamierza te problemy rozwiązać trudno ocenić gdyż w długim wywiadzie dla TTM zręcznie te tematy ominął.
Tym czasem błędów szybko przybywa. Oprócz starych pojawiły się nowe związane z kwaterą B-2. Została ona wybudowana niezgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska, które wprost zabrania takiej lokalizacji, a nawet rozbudowy istniejących obiektów wysypiska położonego w strefach ochronnych Głównych Zbiorników Wody PITNEJ (GZWP). Od 2004 r trwa spór o „Decyzję Środowiskową” dla tej kwatery, a ostatnie wyroki Najwyższego Sądu Administracyjnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego określiły, że wydana przez wójta decyzja została uchylona i nie może być wykonana. Taki sam los spotkał „Decyzję o pozwoleniu zintegrowanym dla kwatery B-2” wydaną przez Marszałka Pomorskiego i byłego już Ministra Ochrony Środowiska. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że również ta decyzja nie może być realizowana. Okazało się także, że Rada Gminy Wejherowo w oparciu o niekompletny, bo bez wymaganego opracowania ekofizjograficznego wniosek Eko Doliny zatwierdziła indywidualny Plan Zagospodarowanie Terenu dla tej spółki. Plan został następnie wykorzystany do uzyskania pozwolenia na budowę. Obecnie sprawę bada prokuratura generalna, a równolegle trwają przygotowania do unieważnienia tego planu.
W Sądzie Karnym z kolei mieszkańcy wygrali z prokuraturą wejherowską, która próbowała umorzyć śledztwo w sprawie trucia mieszkańców pod pozorem braku pokrzywdzonych. Rumieńców nabiera też sprawa cywilnego pozwu mieszkańców przeciwko Eko Dolinie do którego w grudniu 2011r przyłączyło się również Stowarzyszenie EKOPARK.
Co w 2011 roku było dla Gdyni największą porażką? Co nie spełniło oczekiwań mieszkańców? Z czego nie jesteśmy dumni? Do czego nigdy nie powinno dojść? Co najbardziej utrudniało życie mieszkańcom Gdyni, a co stanowiło największy absurd?
Na takie pytania odpowiadali Internauci. Za NAJWIĘKSZĄ WTOPĘ GDYNI w roku 2011 uznano Aferę wokół Eko Doliny na którą oddano 712 głosów, na drugim miejscu znalazły się problemy gdyńskich rowerzystów - 514 głosów, na podium zmieścili się również kibice oburzeni na spadek Arki z ekstraklasy - 432 głosy. Pozostałe 10 nominowanych porażek uzyskało średnio po 50 głosów.
Takie wyniki pokazują co naprawdę ludzi boli oraz, że świadomość obywatelska w Gdyni znacznie wzrosła. Czy wzrosła również świadomość włodarzy Gdyni – czas pokaże. Puki co, od Nowego Roku, Eko Dolina ma kolejnego nowego Prezesa Zarządu. Czy za tą nowością pójdzie nowa jakość? Po pierwszych kontaktach mieszkańcy sąsiadujący z Ek Doliną są sceptyczni i uważają, że jest to raczej niemożliwe, a Cezary Jakubowski związany z Eko Doliną od wmurowania kamienia węgielnego w którym osobiście brał udział podzieli los swoich poprzedników. Oprócz niezliczonej ilości nierozwiązywalnych problemów technicznych natrafi bowiem na wewnętrzną opozycję swoich podwładnych. Już po jego pierwszych wywiadach widać, że od prawdy o Eko Dolinie jest przez nich izolowany tak samo skutecznie jak mieszkańcy Gdyni i Trójmiasta. Nowemu prezesowi będzie bardzo trudno udowodnić, że nie jest prezesem malowanym i że nie został skierowany do Eko Doliny jedynie aby tworzyć parawan i parasol ochronny nad swoimi poprzednikami i tuszować ich błędy. Nowy prezes w rozmowach z mieszkańcami sam zresztą nakreślił sobie okres 8 - 10 miesięcy po których albo w Eko Dolinie się poprawi albo on zrezygnuje z prezesury. Jest jednak optymistą i ma przekonanie, że uda się naprawić dotychczasowe błędy. Wracając do WTOPY 2011.
Wśród komentarzy internautów przeważały głosy, że „szczerze mówiąc smutna to wygrana!”, że „Ta wtopa w pięknym stylu,” to porażka Wojciecha Szczurka, który wtopił marzenia mieszkańców o czystym środowisku i miejscach do rekreacji w Parku Krajobrazowym oraz godnego życia bez smrodu śmieci. Obawy budziło, że ten śmietnik w parku i na zbiornikach wody to wstyd na cały świat, że będziemy pić wodę spod hałd wysypiska, chorować masowo na nowotwory, że rozkładające się śmieci będą zatruwały Gdynię i Rumię przez 150 lat. Wreszcie co powiedzą turyści gdy w hotelach, restauracjach i na plażach wszędzie będzie smród.
Jeżeli obawy internautów są słuszne to rzeczywiście – możemy mieć Wtopę nawet na kilkaset lat.
Przekazujemy otrzymane od Komitetu Lokalnego z Rumi informację i zaproszenie do wzięcia udziału w spotkaniu dla mieszkańców, którzy odczuwają dotkliwie skutki działania Eko Doliny. Na spotkaniu podamy informację o ostatnich, niezgodnych z prawem działaniach Eko Doliny i zapadłych wyrokach sądowych - sądzimy, że ciekawych również dla mieszkańców Gdyni i mediów.
Dnia 28-11-2011 o godz. 11:09 Komitet Lokalny Rumia napisał(a):
Komitet lokalny w sprawie Ekodoliny zaprasza przedstawicieli Ekoparku oraz mieszkańców Łężyc na zebranie ze współwłaścicielami Ekodoliny, które odbędzie się
28 listopada (dzisiaj) o godzinie 18.00 w szkole nr 10
w Rumi.
Ze względu na znajomość tematyki dotyczącej bieżących spraw związanych z Ekodoliną, prosimy o udział oraz wsparcie merytoryczne stowarzyszenia Ekopark.
Praca dla zadłużonych. Przedsiębiorczość społeczna - szansą na lepsze jutro
Projekt realizowany w okresie 01.05-30.11.2011r. w Rumi
Projekt realizuje zespół EKOPARK-u - Ekologiczne Stowarzyszenie Przyjaciół Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i pracowników Uniwersytetu Gdańskiego w partnerstwie z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Rumi oraz Spółdzielnią Mieszkaniową JANOWO w Rumi. Celem projektu jest danie szansy osobom zalegającym z płatnościami czynszowymi na znalezienie pracy i zapobieganie ewentualnej eksmisji w skutek długu czynszowego.
wdychać: grzybów, mikrobów, bakterii, trujących oparów, metanu, siarkowodoru i wielu innych szkodliwych gazów wysypiskowych;
kąpać się w ściekach spływających do Zatoki z wysypiska leżącego na wysokości 190m nad plażami;
mieszkać obok prawie 100 hektarowej wystającej na 32 m góry śmieci,
tłumaczyć turystom i zaproszonym gościom, że w twoim domu śmierdzi nie dlatego, że to ty jesteś brudasem.
Jeżeli chcesz
żeby Rada Miasta zobowiązała Prezydenta Miasta Pana dr Wojciecha Szczurka do:
podjęcia starań mających na celu wprowadzenie całkowitego zakazu zwożenia na granice Gminy Gdynia odpadów z odległych terenów województwa pomorskiego celem składowania ich nad osiedlami Gdyni
ustawienia na wszystkich wjazdach i wejściach do Parku Krajobrazowego tablic ostrzegawczych dla mieszkańców i turystów o możliwości skażenia terenu, runa leśnego, wody i powietrza.
wystąpienia do Marszałka Województwa Pomorskiego i Sejmiku Wojewódzkiego z inicjatywą uchwałodawczą celem przywrócenia w odnośnych rozporządzeniach i aktach prawnych dotyczących ochrony TPK zakazów wcześniej obowiązujących dla otuliny TPK.
nie dopuszczenia do aktualizacji Planu Gospodarki Odpadami Gminy Wejherowo w kształcie niekorzystnym dla Gdyni i szkodliwym dla zdrowia jej mieszkańców
wyłożenia do publicznej wiadomości mieszkańców Gdyni aktualizowanego obecnie PGO dla Gminy Wejherowo i przeprowadzenia konsultacji społecznych w tej sprawie oraz zapewnienie możliwości udziału społeczeństwa Gdyni w postępowaniu, którego przedmiotem jest ww PGO dla Gminy Wejherowo.
Przyjdź złożyć swój podpis pod projektem uchwały.
Zabierz ze sobą znajomych lub poproś ich o podpisanie listy, którą możesz przynieść na bulwar lub wysłać na nasz adres.
"Ujęcia wody w Gdańsku i Sopocie mają być bezpieczniejsze. Naukowcy opracowali system monitorowania wód podziemnych, dzięki któremu będzie znana nie tylko jakość, ale też zasób wód w obu miastach.
Według planów sieć obserwacyjna umożliwi rozpoznanie pojawiającego się zagrożenia w środowisku wodnym, nie tylko w strefach ochronnych ujęć wody, ale na obszarze całego obszaru wodonośnego. Jak ten monitoring będzie wyglądał w praktyce? " (Trójmiasto.pl)
Jeżeli ktoś robi monitoring to znak, że jest już bardzo źle. Tylko co po tej wiedzy? Monitoring nie chroni, może tylko informować.
Podziemny zbiornik wody to nie miska którą można wylać i napełnć ponownie czystą wodą. Trójmiasto zasilane jest z połączonych ze sobą Głównych Zbiorników Wody Podzimnej nr 110 111, 112 i 116 obrazuje to powyższa mapka .
Woda podziemna płynie i wymienia się bardzo powoli - dlatego zaieczyszczenie tych zbiorników to katastrofa na kilkadziesiąt lat.
Pizometr miał by sens gdyby stał tuż przy źródle zanieczyszczenia i reakcja byłaby natychmiastowa, a nie po 20 latach od skażenia gdy skażona woda do pizometru do płynie.
Jest bezsporne, że wysypisko śmieci Eko Dolina ze względu na stosunki wodne i warunki migracji wód podziemnych położone jest na obszarze zasilania i tranzytu wód podziemnych - został zlokalizowany na zbiorniku GZWP 111 - Subienicka Gdańska i GZWP 110 - Pradolina Kaszubska, a nadto w obszarze UZWP dla Łężyc.
Są to wielkie podziemne jeziora z których pijemy wodę.
Dodatkowo kwatera składowa B2 jest zlokalizowana na obszarze położonym pomiędzy ciekami: Zagórska Struga i Struga Cisowska i znajduje się w zlewni i źródliskach obu Strug. Na tym obszarze występują również cieki powierzchniowe, tereny podmokłe oraz bagienne. Taka lokalizacja jest niezgodna z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 24 marca 2003r, w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących lokalizacji, budowy, eksploatacji i zamknięcia, jakim powinny odpowiadać poszczególne typy składowisk odpadów (Dz. U. z dnia 10 kwietnia 2003 r.) gdyż z § 3.1. rozporządzenia wynika, że w takich warunkach składowiska odpadów niebezpiecznych oraz składowiska odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne nie mogą być lokalizowane. Z kolei § 3.4. dodany rozporządzeniem Ministra Ochrony Środowiska z 2009 r wskazuje, że wymagania określone w ust. 1-3 stosuje się także w przypadku rozbudowy składowisk odpadów.
Organ nie wyjaśnił również sprawy planu zagospodarowania terenu, który został opracowany jedynie dla działki zakładu i jak się okazało bez wcześniejszego wykonania wymaganego opracowania ekofizjograficznego, co jest podstawą do jego unieważnienia.
Biorąc pod uwagę, że pozwolenie na budowę kwatery B2 wydano 4 marca 2010r, a więc 7 lat po wejściu w życie przedmiotowego rozporządzenia Ministra Środowiska wydawanie pozwolenia zintegrowanego dla takiego obiektu jest tuszowaniem faktu rażącego naruszenia prawa i w ocenie stowarzyszenia stanowi przestępstwo urzędnicze.
W dniu 11 maja 2011 w programie PO STRONIE PRAWDY transmitowanym na żywo z Łężyc odbyła się debata poświęcona Gdyńskiemu wysypisku śmieci i jego szkodliwemu oddziaływaniu na Trójmiejski Park Krajobrazowy, zdrowie ludzkie i duże obszary Gdyni, Rumi, Redy, Bojana, Koleczkowa oraz innych miejscowości.
W oszukiwaniu mieszkańców i tłumaczeniu im, że czarne jest zielone, że nie ma skażeń, że nie śmierdzi, że wysypiska wcale nie widać, że nie zniekształca ono krajobrazu, że nie jest ono w Parku Krajobrazowym, że nie zanieczyszcza wód powierzchniowych i gruntowych, że ścieki z oczyszczalni na bazie osmozy można po prostu pić, że tak jest taniej, że nie ma innych rozwiązań, że sprawdza to wszystko Unia więc musi być dobrze, że będzie lepiej, że itd. ... osiągnięto już chyba dno moralne.
Szastanie publicznymi pieniędzmi, brak kompetencji i nadzoru, bezmyślna lokalizacja inwestycji bez analizy wszystkich kosztów i utraconych zysków, brak wyobraźni co się będzie działo po wybudowaniu kilkudziesięciohektarowej, wysokiej na trzydzieści kilka metrów hałdy śmieci, powoduje, że coraz bardziej widać jakim fałszerstwem i skandalem i to we wszystkich wymiarach jest Eko Dolina - przez niektórych jeszcze do dzisiaj stawiana za wzór cnót wszelkich.
Dla wielu, to co zobaczyli i usłyszeli było prawdziwym szokiem. Z za fasadowego, mocno lukrowanego wizerunku naszego samorządu i administracji z powodzeniem zaczął wyzierać prawdziwy widok jego cokolwiek rynsztokowego zaplecza
Szkoda, że przedstawiciele Gdyni nie mieli tyle odwagi co Radni Gminy Wejherowo i nie wyszli z zacisznych gabinetów by stanąć obok swojego dzieła i przed kamerami bronić pomysłu by do Gdyni zwozić 2 razy wiecej śmieci niż się z niej wywozi.
Warto poświęcić godzinę czasu na obejrzenie relacji by wiedzieć co nas czeka i móc ze zrozumieniem czytać sponsorowane przez wysypisko artykuły.
Dzisiaj nad trójmiastem kłębią się opary pyłów i trującego gazu wysypiskowego – chcemy by jutro orzeźwiała nas morska bryza. Jesteśmy przekonani, że Państwo również tego chcecie, że chce tego również Pan Marszałek Mieczysław Struk - liczymy na Jego i Państwa wsparcie.
W czasie Heppeningu protestujący wskazali na Panią Annę Grapatyn Korzeniowską - Zastępcę Dyrektora Departamentu Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim, wysokiej rangi pracownika Urzędu, który ich zdaniem od lat mimo pełnej wiedzy - przy podejmowaniu decyzji nie kieruje się dobrze pojętym interesem ochrony środowiska i zdrowia ludzkiego, który wykorzystuje swoje wysokie stanowiska do prowadzenia wręcz szkodliwej działalności.
Mieszkańcy są przekonani, że Marszałek Województwa, najprawdopodobniej nie jest o wszystkim informowany - dlatego postanowili pomóc w uporządkowaniu i rozwiązaniu problemu. W tym celu przybyli z taczkę na której wywieźli kukłę Pani Dyrektor.
W czwartek, dnia 10.03.2011 o godz. 10:30 przed Urzędem Wojewódzkim na ul Okopowej w Gdańsku odbędzie się
Heppening
związany z wydaniem przez Pomorski Urząd Marszałkowski pozwolenia zintegrowanego dla kwatery w której mają być składowane wszelkie odpady w tym niebezpieczne!!
W programie wiosenne porządki i wspólne sprzątanie Urzędu??
Po seri materiałów filmowych obrazujących działalność śmietniska w centrum Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego,
Zarząd Eko Doliny przystąpił do ataku nie tylko na Obywatelskiego Dziennikarza ale poprzez kampanię bilbordową również na świadomość obywateli. Manipulacje oraz fałszywa reklama za społeczne pieniądze mają zmienić wizerunek firmy i oszukać społeczeństwo - czyli wyprać nasze mózgi. Taki proceder w którym wykorzystuje się naturę do przedstawienia w sposób odmienny i korzystny dla siebie działalność, która znacząco degraduje środowisko i truje ludzi jest chyba ustawowo zakazany!! Co na to wspólnicy KZG oraz jego Komisja Rewizyjna ?
Debatę z udziałem Ministra Środowiska, Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, Dyrektora Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Dyrektora Komunalnego Związku Gmin Doliny Redy i Chylonki, Prezesa Eko Doliny, zaproszonych ekspertów i publiczności
prowadzi Jerzy Smyczyński Prezes Stowarzyszenia Ekopark.
Zapraszamy do obejrzenia całości. Poruszane w debacie problemy dotyczą bardzo dużego obszaru i większości mieszkańców północnej części województwa pomorskiego.
"Przesunąć horyzont, zabrać z Parku hałdy śmieci" - to dobre motto do działania dla Wójta Gminy Wejherowo, Prezydenta Gdyni, Prezydenta Sopotu, Wójtów, Burmistrzów i Radnych miast i gmin przylegających do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Znana pisarka, prezenterka telewizyjna, dziennikarka i podróżniczka, która widziała świat między innymi ze szczytów Kilimandżaro, Mont Blanc, Aconcagua, Island Peak, Mount Everest, a nie tylko z perspektywy Eko Doliny - zwróciła się do wyżej wymienionych władz z listem protestacyjnym.
W liście tym, przyłącza się do głosu tych wszystkich, którzy argumentują za ograniczeniem ekspansywnego rozwoju wysypiska śmieci pod nazwą Eko Dolina, które może stać się ogromnym zagrożeniem dla ekosystemu Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Nie udokumentowane korzyści ekonomiczne wynikające z lokalizacji, nie mogą decydować o rozbudowie inwestycji, jeśli nieporównywalnie wzrasta zagrożenie dla środowiska naturalnego i dla ludności w nim zamieszkującej.
Dziennikarka jednoznacznie ocenia działalność adresatów listu oraz ich pomysł aby:
"wprowadzić wbrew woli mieszkańców i wbrew zasadom obowiązującym w Polsce i Unii Europejskiej strefę przemysłu uciążliwego i usług uciążliwych w samym sercu TPK.
Jest to zaprzeczenie samorządowej idei władzy i dobitnie pokazuje interesy, którym Panowie służycie i którymi się kierujecie."
"Istniejące składowisko jest postrzegane jako element szpecący lokalny krajobraz naturalny. Z punktu widzenia ochrony przyrody samo składowisko, jak i związany z jego istnieniem transport odpadów, może mieć bardzo negatywne skutki dla zachowania walorów przyrodniczych. ... "
"Działalność kierownictwa komercyjnej spółki Eko Dolina, ukierunkowana na zysk finansowy kosztem degradacji przyrody oraz zupełny brak poszanowania dla potrzeb okolicznych mieszkańców, musi budzić naturalny sprzeciw u każdego, komu dobro mieszkańców i harmonia ze środowiskiem naturalnym leżą na sercu."
Od trzydziestu lat toczy się batalia o zachowanie jednego z najbardziej unikatowych kompleksów leśnych Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. W czasach gdy Państwowy LAS stał się NICZYJ zaczeły się tu pojawiać dzikie wysypiska śmieci, a największe z nich zlokalizowano tuż obok Gdyni.
Wydawałoby się, że z nastaniem nowych czasów, problem przestanie istnieć.
I w tym momencie nastąpił pierwszy zgrzyt. Nowe władze nie dostrzegły, że las był i jest apolityczny, zaś miejscowi nuworysze postanowili to wykorzystać i zaprojektowali w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, jak dumnie ogłosili “legalne” wysypisko śmieci.
Na papierze Plany wyglądały pięknie więc lobbyści i "biznesowcy" łatwo obeszli ostatnich urzędników - obrońców przyrody i ochoczo przystąpili do zdobywania i konsumowania milionowych dotacji w tym również unijnych.
Konsumpcja szła gładko zaś protesty miejscowej ludności skutecznie zagłuszała agresywna propaganda sukcesu, a wyrzuty sumienia łagodziły niemałe apanaże.
I tu zazgrzytało po raz drugi. Po Gdyni rozszedł się smród. ... milionowe dotacje jakby wsiąkły lub wyparowały, a zamiast zapowiadanego cudu powstało najzwyklejsze wysypisko śmieci dla lepszego kamuflażu nazwane "Eko Doliną" - 15 mln ton ... niebezpiecznych odpadów ... złożone na 40 metrowej grubości hałdzie zajmie ponad 100 ha dawnego Parku i będzie wydzielało rocznie 70 mln m3 trującego gazu wysypiskowego swobodnie rozpływającego się po Parku Krajobrazowym i docierającego do Gdyni, Rumi, Redy, Pucka, Sopotu, Koleczkowa, Szemudu i całej okolicy w promieniu 20 km, a wszystko co “niby niechcący” wydostanie się z wysypiska spłynie do ujęć wody pitneji, plaż, rezerwatów przyrody, zaś na pobliskie pola uprawne i poniżej leżące lasy oraz osiedla mieszkaniowe opadną z wiatrem bakterie, grzyby, pleśnie, pyły przenoszące dioksyny i metale ciężkie!
I tu mamy zgrzyt trzeci. Ci którzy nie dali się jeszcze otumanić, mają węch i wzrok w miarę bystry, zaczęli dostrzegać absurdy tego pomysłu.
W odwecie "ojcowie projektu" próbują skierować uwagę opinii publicznej na boczne tory wskazując, że problemem nie jest wysypisko lecz protestujący mieszkańcy. Nie zmniejsza to wagi problemu jakim jest wysypisko dla Parku Krajobrazowego i dzielnic Gdyni.
Nawet gdyby w sąsiedztwie wysypiska, nie było ani jednego mieszkańca to problem niestety pozostałby dalej taki sam! Dla mieszkańców i turystów działanie wysypiska będzie wyczuwalne w odległości 20 km, a pyły zawieszone z metalami ciężkimi, dioksynami i całą chemią mogą mieć zasięg nawet transgraniczny.
Nie mogąc od kilku lat, uzyskać w zgodzie z prawem niezbędnych pozwoleń na budowę, grupa trzymająca władzę w branży śmieciowej wpadła na pomysł totalnego obejścia przepisów.
W ramach podziękowania za pomoc w budowie społeczeństwa obywatelskiego dla osób, które wsparły OPP przekazując im 1 % podatku, zorganizowany został uroczysty koncert SOYKA KWINTET +.
Do Filharmonii Bałtyckiej zapraszali Marszałek Województwa Mieczysław Struk, Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, Dyrektor RCI Jerzy Boczoń oraz Organizacje Pożytku Publicznego.
Po wystąpieniach organizatorów i sponsorów koncertu na scenie pojawił się Stanisław SOYKA i towarzyszący mu muzycy, którzy koncertowali ponad dwie godziny wzbudzając żywą reakcję publiczności biorącej czynny udział w koncercie.
Na koncert przyszło blisko 1000 osób. Po kolejnym bisie wszyscy udali się na przygotowany przez OPP słodki poczęstunek.
Spacerując w galerii OPP uczestnicy koncertu mogli bliżej poznać organizacje, którym pomogli.
Naszą wizytówkę, która budziła uznanie i przykuwała na dłużej wzrok spacerujących przygotował Mirek.
Z kolei Renata i Janka przygotowały pyszne wypieki, które serwowane przez Annę i Barbarę znikały w mgnieniu oka
Niespodziankę swoim fanom sprawił również Stanisław Soyka z którym można był zamienić kilka słów, ustawić się w kolejce po autograf lub zrobić pamiątkowe zdjęcie.
Dziękujemy wszystkim członkom, którzy pomogli przygotować oprawę koncertu oraz wszystkim, którzy przekazali 1% podatku dla naszego stowarzyszenia.
W dniu 6.05.2010 Eko Dolina urządza kolejną hucpę mającą ostatecznie zmylić opinię publiczną. Po pięciu miesiącach przeróbek wzniesionej w listopadzie ubiegłego roku doczyszczalni surowców - wreszcie odbiór!
Nie ważne, że nie dotrzymano żadnych standardów obowiązujących w cywilizowanych krajach przy budowie tego typu obiektów, że trwają sądowe spory, że prokuratura zakwestionowała pozwolenie na budowę, decyzję środowiskową i szereg innych decyzji niezbędnych do rozpoczęcia procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę, że Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego zakwestionował ostatnie decyzje Wojewody Pomorskiego.
Demokratyczne i prawne zasady ma zastąpić poświęcenie nowych obiektów i spektakl odegrany przed zgromadzonymi notablami, którzy swoją obecnością mają legitymizować i tuszować popełnione błędy. Impreza i jej termin były trzymane w głębokiej tajemnicy przed opinią publiczną.
Od osób dobrze poinformowanych wiemy, że aby odwrócić uwagę gości i zagłuszyć ich sumienia ustawiono specjalne namioty, przygotowano przyjęcie dla stu osób, podobno pomalowano krawężniki i trawę, a nawet blade jeszcze bratki spryskano granatową farbą - aby były bardziej unijne.
Po to by przypadkiem goście nie zorientowali się co naprawdę dzieje się z przywożonymi odpadami, samochody Saniporu dostały polecenie nie pojawiania się w trakcie imprezy na terenie Eko Doliny - mają czekać w mieście na sygnał i pozwolenie wjazdu.
Sortownię zasypano plastikowymi butelkami, dodatkowo przygotowano kilka samochodów butelek, które w trakcie imprezy zostaną przywiezione i na oczach gości i wysokich komisarzy przesortowane, co ma zadać kłam teorii o niesprawności urządzeń.
A przecież wg dotychczasowych oświadczeń Eko Doliny sortowane tam mają być odpady zmieszane - czyżby jednak nie była to prawda? Skoro urządzenia są tak sprawne jak w reklamach to czego obawia się Eko Dolina, przecież zaproszono samych swoich i nikt głupich pytań zadawać nie będzie. Przygotowana mistyfikacja niczego jednak nie zmienia gdyż w internecie już na nie jednym filmie można obejrzeć jak na prawdę pracuje taka sortownia.
Szanowni Państwo jeżeli przypadkiem zostaliście gośćmi Eko Doliny zastosujcie się do popularnego ostatnio hasła i "nie zaśmiecajcie swojego sumienia". Nie musicie brać udziału w zakłamaniu i fałszowaniu rzeczywistości tylko dlatego, że ktoś chce dostać kolejną premię.
P.S.
Impreza i konferencja w Eko Dolinie zaczyna się o 12:00
W imieniu Stowarzyszenia "Ekopark", serdecznie dziękujemy Państwu za zainteresowanie się tematem oraz aktywny udział w zorganizowanej przez nas publicznej debacie.
Debata nadal trwa.
Zapraszamy do dalszego udziału w dyskusji na łamach internetu
W związku z dużymi emocjami udzielającymi się niektórym dyskutantom prosimy o zapoznanie się z radami i stanowiskiem osoby mającej do sprawy odpowiedni dystans i duże doświadczenie. Zapraszamy na
wywiad z Ministrem Środowiska Profesorem Andrzejem Kraszewskim
Podczas debaty "Eko Alert" w Gdyni
Stronę Rządową reprezentowali przedstawiciele Ministra Środowiska: Pan Roman Jaworski - Zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska oraz Pan Stanisław Czechura - Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska,
Stronę Samorządową reprezentowali Pan Tadeusz Wiśniewski - Przewodniczący Komunalnego Związku Gmin oraz Pani Sabina Kowalska - Prezes Eko Doliny spółki z o.o.
Organizacje pozarządowe reprezentowali Jerzy Smyczyński - Prezes Stowarzyszenia Ekopark, Zbigniew Bąkowski - poprzedni zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Gdańsku, Ryszard Czarnecki - Przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, wieloletni samorządowiec, wójt i radny powiatu oraz liczni mieszkańcy i działacze społeczni.
Debata pokazała jak bardzo różny jest ogląd tych samych spraw przez jej uczestników i jak bardzo potrzebne są tego typu spotkania - już samo to jest jej sukcesem. Dyskusja pozwoliła ustalić jaki jest stan istniejący i jak bardzo poważny jest problem, który od samego początku wywołuje konflikty społeczne, nie tylko lokalnych mieszkańców, lecz także mieszkańców wielu gdyńskich osiedli mieszkających u podnóża wysypiska, w niewielkiej odległości rzędu 2-10 km, narażonych na wdychanie szkodliwych składników gazów wysypiskowych oraz mikrobów, metali ciężkich i innych substancji przenoszonych w pyle zawieszonym.
Debatę organizowaliśmy w przekonaniu, że lepiej wcześniej naprawić popełniony błąd niż doprowadzić do realnego, na wielką skalę zagrożenia dla ludności i przyrody
Definiując problemy staraliśmy się w tej naprawie pomóc. Wnioski z debaty przekażemy natychmiast po ich uporządkowaniu i usystematyzowaniu
Komunikat Medialny nr 4
Informujemy, że organizowana przez Stowarzyszenie EKOPARK debata spotkała się ze zrozumieniem i życzliwym zainteresowaniem ze strony Władz Miasta Gdyni oraz chęcią delegowania na nią przedstawicieli Zarządu Miasta. W związku tym, że temat ......
Od kilku dni w Eko Dolinie słychać jęk zawodu. Pan Premier Donald Tusk postanowił, że nowym ministrem zostanie Pan profesor Andrzej Kraszewski, a nie wymarzony przez Eko Dolinę Pan Stanisław Gawłowski.
Nie wiadomo na ile zbliżenie z „toksyczną” Sabiną K. mogło Panu vice ministrowi zaszkodzić ale na jego usprawiedliwienie trzeba zaliczyć iż nie jest pierwszym, który dał się zwieść urokowi Pani Prezes oraz stosowanym przez nią praktykom perswazji.
Najgorzej, że sześć pracownic, którym Pani Prezes obiecała po stówie za występ przed kamerami TV w roli „Dyżurnego Społeczeństwa” wykuło już na blachę, dostarczone im kilkuminutowe przemówienia - jest jednak obawa, że mogą się one nie spodobać Nowemu Ministrowi - szczególnie, że nie wygląda on na takiego, który by w tańcu dawał się za nos wodzić.
Najwyraźniej całe przygotowania powitalne chyba jednak diabli wzięli, gdyż Minister chętnie zatańczy ale nie dla wszystkich będzie to przyjemne - niektórym zamierza zwyczajnie deptać po piętach, a zamiast "balu" zapowiada zwykły „łomot”.
Pan Premier Donald Tusk
i wszyscy zainteresowani
Eko Dolina zmienia ministra środowiska ?
W dniu 16.11.2009r Telewizja TTM nadała relację z Eko Doliny – olbrzymiego wysypiska śmieci zlokalizowanego w centrum Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, gdzie bawił wiceminister ochrony środowiska StanisławGawłowski.
Relacja ta wzbudziła niepokój naszego Stowarzyszenia gdyż wynikało z niej, że minister bezkrytycznie akceptuje dewastacjęParku Krajobrazowego, a także błędne inwestycje i dewastację nowych obiektów oraz instalacji zbudowanych za unijne środki. Nasze stanowisko przekazaliśmy MinistrowiGawłowskiemu w piśmie z dnia 17.11.2009r – w załączeniu. Jednocześnie otrzymaliśmy pismo datowane na 16.11.2009r podpisane osobiście przez Ministra Nowickiego informujące, że w związku z otrzymaną dokumentacją fotograficzną, na wniosek Ministra Środowiska zostanie przeprowadzona w Eko Dolinie kontrola.
Wcześniej, również Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zakwestionowała legalność nowych inwestycji rozpoczętych w Eko Dolinie i zażądała unieważnienia pozwolenia na budowę sortowni jako wydanego z rażącym naruszeniem prawa, a 25 listopada br. telewizja wyemitowała godzinny program na żywo,
W związku z brakiem reakcji Ministra Gawłowskiego na nasze pismo i spodziewaną dymisją ministra Nowickiego, który zarządził w tej sprawie kontrolę, nabieramy przekonania, że może chodzić o nie dopuszczenie do pełnej i rzetelnej kontroli spółki Eko Dolina po upublicznieniu trwającego tam skandalu oraz zatuszowanie kolejnej afery, a dymisja może wynikać z braku zgody ministra na dalsze tolerowanie i tuszowanie istniejącej w Eko Dolinie sytuacji, którą między innymi dobrze ilustruje film „Trefna sortownia” ( do obejrzenia na stronie www.ekopark.org.pl ) .
Jeżeli nasze przypuszczenia miały by się okazać prawdziwe oznaczać to będzie, że Rząd Donalda Tuska w istotnych dla społeczeństwa sprawach jest „zmuszony” podporządkować nawet lokalnemu biznesowi.
Na działce o pow. 10 ha otoczonej z trzech stron istniejącą i planowaną zabudową mieszkaniową, agencja INWESTGDA dopuściła do przetargu na sprzedaż ziemi. Jako jedyny uczestnik, przetarg wygrała Firma Weyerhaeuser USA – światowy potentat w dziedzinie przetwórstwa celulozy.
Mieszkańcy Gdańska zaniepokojeni, planami budowy fabryki przetwarzania celulozy, która ma powstać tuż przy blokach wielorodzinnych i zabudowie jednorodzinnej, przekazali nam swoje obawy z prośbą o pomoc formalno prawną w ocenie tych planów. Zdaniem mieszkańców teren przeznaczony pod przemysł jest geometrycznym środkiem metropolii i zasługuje na inne zagospodarowanie - obawiają się, że po wybudowaniu zakładu nastąpi materialna i moralna degradacja tego obszaru. Planuje się budowę zakładu produkcji włókien sieciowanych z pulpy drzewnej dla firmy Procter & Gamble.
Wielkość produkcji w 2011 r ma wynieść 67 tys. ton, zatrudnienie 88 osób.
Tymczasem, w promieniu do 2 km zamieszkuje ok., 6 tys mieszkańców dzielnicy Kokoszki. Ponieważ na tym terenie występuje dominanta wiatrów zachodnich, ewentualne emitowane przez nowy zakład zanieczyszczenia dotrą do Chełmu ( 50 tys mieszkańców), Piecek-Migowa ( 22 tys), Siedlec ( 16 tys), Suchanina ( 12 tys.), Brętowa ( 7,5 tys.), Matarni ( 5,5 tys), Wzgórza Mickiewicza (2,5 tys) no i zabytkowego Śródmieścia.
KATYŃ okazał się dla nas po raz kolejny miejscem nieszczęśliwym, miejscem tragedii narodowej. Tragedia jest niewyobrażalna. Nie ma ona odpowiednika nie tylko w historii Europy, ale i świata. Sytuacja dla państwa polskiego jest to wyjątkowa, porównywalna jedynie do jakiś zagrożeń militarnych. Ale dla osób, które utraciły swych najbliższych, dla całej Polski i Polaków jest to przede wszystkim ludzka tragedia.
Zginęła głowa państwa, ludzie, którzy należeli do polskiej elity politycznej. Jest to więc wielka strata i ludzka, i symboliczna – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Wawrzyniec Konarski.
Polski grzech zaniechania
- Minie zapewne trochę czasu, zanim poznamy przyczyny tej katastrofy. Mogło do niej dojść za sprawą technicznej niesprawności samolotu, gęstej mgły, błędu człowieka, może jeszcze z jakiegoś innego powodu.
Być może, zauważa ekspert, gdyby podjęto wcześnie decyzję o wymianie taboru lotniczego do tragedii takiej by nie doszło.
Nagminne na polskiej scenie politycznej jest to, że się na jakiś temat mówi, a potem się go odkłada. W polskiej rzeczywistości dotyczy to nie tylko lotów samolotem, ale i wielu innych bardzo ważnych tematów, jak budowa autostrad czy inne działania o charakterze prewencyjnym, by przypomnieć dyskusję na kanwie powodzi z roku 1997.
Prof. Konarski uważa, że tragedia w Smoleńsku powinna wstrząsnąć Polakami i skłonić ich do tego, żeby decyzje publiczne i polityczne – jak i te o charakterze technicznym – nie były więcej decyzjami odwlekanymi w nieskończoność.
Na liście pasażerów prezydenckiego samolotu TU-154 byli:
1. Kaczyński Lech Prezydent RP
2. Kaczyńska Maria Małżonka Prezydenta RP
3. Kaczorowski Ryszard b. Prezydent RP na uchodźstwie